Od pól gazowych do silników

Wydobycie, skroplenie, transport i regazyfikacja LNG to skomplikowany proces, wymagający zastosowania najnowocześniejszej techniki. Droga LNG zaczyna się na polach gazowych Kataru, Algierii czy Nigerii, a kończy w wielkich terminalach Azji i Europy.
W procesie skraplania gaz ziemny zmniejsza swoją objętość prawie 600-krotnie.

LNG nie ma barwy, zapachu, nie jest trujący, nie ma właściwości korozyjnych. Idealną czystość gazu uzyskuje się w procesie skraplania, który odbywa się w specjalnych terminalach LNG, do których gaz naturalny, w postaci lotnej, dostarczany jest z pól gazowych. Najwięksi producenci LNG mają pod dostatkiem gazu ziemnego, tak jak Katar – lider na tym rynku, który pod względem zasobów surowca zajmuje trzecie miejsce na świecie.

W terminalu skraplającym gaz zostaje schłodzony do temperatury wrzenia metanu, czyli -162⁰C, a następnie z wielkich zbiorników kriogenicznych przepompowany do metanowców. Największe z nich – Q-max – zabierają nawet 266 tys. m sześc. gazu, nieco mniejsze – Q-flex, które będą przywoziły LNG do Świnoujścia – 216 tys. m sześc. Z portów Półwyspu Arabskiego, Malezji, Indonezji, Algierii czy Australii statki z LNG wyruszają do Korei, Indii, Europy.

Główne szlaki transportowe gazu płynnego wiodą przez Ocean Indyjski i Atlantyk, a także przez Morze Śródziemne na Stary Kontynent. Oceanem Spokojnym płyną transporty z Alaski do Japonii. Do tradycyjnych szlaków dołączają nowe, tak jak przez Ocean Lodowaty: trasę z Norwegii do Japonii pokonał w towarzystwie rosyjskich atomowych lodołamaczy pod koniec zeszłego roku metanowiec Ob River.

Po dotarciu do terminalu regazyfikacyjnego, LNG trafia do wielkich zbiorników, z których – po podgrzaniu i nadaniu mu postaci lotnej – zostaje wtłoczony do sieci gazowej. Może być też rozwożony w cysternach kolejowych lub samochodowych do mniejszych stacji LNG.