Czyste paliwo

Ciężarówki jeżdżące na gaz są bardziej ekologiczne, elektrownie gazowe są tańsze niż węglowe, lokomotywy na gaz mają większą wytrzymałość niż tradycyjne. Błękitne paliwo robi karierę na całym świecie.
Chociaż w Polsce nie brakuje obecnie gazu, to jego dodatkowe dostawy na pewno nam się przydadzą w przyszłości.

Gazowe Eldorado leży daleko poza Polską, ale w dzisiejszych czasach odległość nie jest przeszkodą, by skorzystać z jego bogactwa. Gaz naturalny można skroplić, załadować na statek i przetransportować w płynnej postaci np. z Półwyspu Arabskiego do Świnoujścia. Gaz znakomicie nadaje się do transportu, bo po skropleniu jego objętość zmniejsza się aż 600 razy.

W Świnoujściu, gdzie powstaje terminal LNG, skroplony gaz LNG będzie z powrotem doprowadzany do postaci lotnej (proces regazyfikacji) i wtłaczany do sieci przesyłowych.

Chociaż Polsce nie brakuje gazu, bo sprowadzamy go w dużych ilościach ze Wschodu, dodatkowe dostawy tego paliwa na pewno nam się przydadzą: gospodarka potrzebuje go w dużych ilościach, powstają elektrownie na gaz, coraz więcej samochodów będzie jeździło na tym paliwie. Na długiej liście zastosowań LNG znajdują się również statki, bo LNG może stać się paliwem najczęściej stosowanym do napędzania jednostek pływających po morzach Starego Kontynentu. Takie będą skutki unijnej dyrektywy dotyczącej ograniczania emisji szkodliwych substancji przez jednostki morskie. Pływające po Morzu Bałtyckim czy Morzu Północnym floty będą musiały zastępować olej napędowy bardziej ekologicznym paliwem, a LNG pod tym względem jest idealnym rozwiązaniem.

Skroplony gaz ziemny LNG robi światową karierę, bo przez wielu ekspertów jest uważany za perłę na rynku gazu – czysty jak łza, przez co ekologiczny i bezpieczny, ale przede wszystkim ekonomiczny. Rocznie w skali świata zużywa się ponad 330 mld m sześc. LNG, podczas gdy wykorzystanie LPG (ang. Liquefied Petroleum Gas) nie przekracza 1 proc. tego wolumenu, a CNG (ang. Compressed Natural Gas) jest jeszcze mniejsze. W Polsce zużywa się ok. 40 mln m sześc. LNG rocznie, a po uruchomieniu terminalu LNG w Świnoujściu wielkość ta osiągnie 1,5 mld m sześc.

LNG to ekstraklasa na rynku paliw: spalany emituje mniej dwutlenku węgla niż benzyna i olej napędowy, jest bardziej przyjazny dla środowiska niż węgiel, a do tego idealnie czysty, bo podczas schładzania znikają zbędne substancje obecne w zwykłym gazie. Więcej gazu w naszym systemie oznacza czystsze powietrze, a także większe poczucie bezpieczeństwa, bo LNG będziemy mogli kupować w różnych państwach – od Kataru po Jemen, Algierię czy Nigerię. Producentów LNG przybywa, co dla takich państw, jak Polska, która do tej pory sprowadzała gaz od jednego dostawcy, jest bardzo dobrą wiadomością.