Pierwszy metanowiec z LNG w drodze do Świnoujścia

4 grudnia 2015
WC1G9323

11 grudnia br. świnoujski terminal LNG czeka historyczny moment. Imponujących rozmiarów metanowiec typu Q-Flex, dostarczy tu ponad 200 tysięcy metrów sześciennych skroplonego gazu ziemnego. Błękitne paliwo posłuży do technicznego rozruchu terminalu, a po regazyfikacji trafi do polskich odbiorców. To historyczny moment dla całego kraju, bowiem pierwszy w tej części Europy terminal LNG wzmocni naszą energetyczną niezależność. Świnoujska inwestycja umożliwi odbiór gazu ziemnego drogą morską z dowolnego kierunku na świecie.

Al Nuaman – gigantyczny metanowiec typu Q-Flex wyruszył z katarskiego portu Ras Laffan w piątek 20 listopada. Statek ma 216 tys. metrów sześciennych pojemności (tyle co 72 baseny olimpijskie), 12,5 metra zanurzenia (ponad 4 piętra), 50 metrów szerokości (ponad 13 pasów autostrady) i 315 metrów długości, czyli trzy razy tyle co długość murawy Stadionu Narodowego.

Więcej informacji o metanowcach jako pływających gigantach pod linkiem: http://lng.edu.pl/pl/centrum-edukacji/metanowce-plywajace-giganty/

Z Kataru do Polski metanowiec płynie około trzech tygodni. Jego lokalizację można stale śledzić w serwisie internetowym marine-traffic.com, wystarczy tylko wpisać tam nazwę jednostki.

Podczas podróży zbiorniki metanowca działają niczym termosy, w których LNG utrzymywany jest w temperaturze wrzenia (-162ºC). Zbiorniki przechowujące LNG budowane są z najwyższej jakości stali, a całość zabezpieczona jest złożoną warstwą izolacji. Obecnie po wodach całego świata pływa ponad 350 metanowców. Pracują na nich załogi o najwyższych kwalifikacjach, z których duża część to oficerowie posiadający dodatkowe uprawnienia dotyczące bezpieczeństwa transportu.

Po przypłynięciu do celu statek zostanie zacumowany do specjalnej konstrukcji zespolonej z falochronem. Ten nowo wybudowany w Świnoujściu ma trzy kilometry długości i jest najdłuższym falochronem w Europie. Potem rury na specjalnych wysięgnikach podłączane są do zbiorników i rozpoczyna się wypompowywanie gazu, które może potrwać do 36 godzin. Wówczas ciekłe paliwo jest przesyłane do dwóch, wybudowanych na lądzie, specjalnych zbiorników. Te w świnoujskim terminalu mają po 160 tys. m sześc. pojemności, co oznacza, że zmieści się w nich zawartość jednego całego metanowca i połowy kolejnego. Potem LNG jest poddawany procesowi regazyfikacji, czyli ponownego przekształcenia w gaz w postaci lotnej. Dokonuje się tego poprzez ogrzanie surowca w stanie ciekłym. Następnie gaz przesyłany jest gazociągami do odbiorców… i wtedy dzięki niemu na naszych stołach pojawia się gorąca herbata, w wannie ciepła woda, a z grzejników bije przyjemne ciepło…

Pierwsza dostawa gazu posłuży do technicznego rozruchu terminalu.